TEATR OCHOTY

 
2019, październik
33 POWIEŚCI, KTÓRE KAŻDY POWINIEN ZNAĆ

Zespół pod kier. I. Gorzkowskiego

reż. Igor Gorzkowski

premiera 27 marca 2015 

W ramach nadrabiania zaległości – bardzo udany wieczór na Reja.

Szczęśliwie twórcy założyli, że widownia posiada mózgi i że umie z nich korzystać. Mieliśmy porozrzucane tropy, mrugnięcia okiem, aluzje, w tym - do tytułowych powieści i odwołania do nich bazujące na erudycji widza, a najfajniejsze – że nawet jeśli ktoś nie słyszał o ani jednym arcydziele, o którym mowa na scenie, to i tak spędzi inspirujący wieczór w teatrze, choć obejrzy zupełnie inne przedstawienie niż ten, który owe tytuły zna. Literatura jest tutaj pretekstem do pokazania bardzo ciekawej sytuacji społecznej (przepraszam za sformułowanie), poznajemy sześcioro różnych ludzi, którzy – mając rozmaite motywacje – znajdują się na kursie literackim. Co się między nimi wydarzy? Czy się polubią, czy zaledwie zaakceptują? Czy zmienią się pod wpływem Braci Karamazow? Czy Kundera to realizm czy może realizm magiczny? Ergo - jaka jest rola przypadku w naszym życiu? Czy performatywne czytanie Niebezpiecznych Związków może być istotnie niebezpieczne?

Świetny spektakl, zresztą hit Ochoty, po ponad 4 latach od premiery zagrany przy pełnej widowni. Mam tylko jedną wątpliwość czy Miron musi być aż tak mocno przerysowany. No ale… nieprzerysowany nie wyreżyserowałby de Laclosa tak, jak to zrobił. Może więc – musi. Przecież w teatrze wszystko jest po coś, prawda?
 

2019, luty

RANDOM

M. Fortowska, M. Obarska, E. Opawska

reż. I. Gorzkowski, I. Vedral, J. Mark

premiera 16 lutego 2019 

Teatr Ochoty jest jednym z niewielu miejsc, gdzie rodzi się młody polski teatr, gdzie można dowiedzieć się, co jest ważne dla początkujących twórców, jak widzą świat, jak go opisują itd., mnie to ciekawi, dlatego śledzę konkurs TO Polowanie na Motyle, w którym wyłaniane są najlepsze teksty, a następnie – co istotne – inscenizowane. No i mamy oto trzy jednoaktówki laureatek najnowszej edycji konkursu,  wystawiane pod wspólnym tytułem Random.

Nie będę może pisał, o czym są poszczególne spektakle, chętni zobaczą, mam tylko kilka takich „ogólnych” obserwacji. Łączy bowiem bohaterów owych jednoaktówek niemożność komunikacji. Wypowiadane są słowa, których ich partnerzy jakby nie słyszą, jakby wystarczyło samo powiedzenie czegoś, bo wiadomo, na odpowiedź nie można liczyć, albo – że nie będzie ona interesująca. Że komunikaty, które wypowiadamy (ale i które do nas wracają) są tak postrzępione, że można je interpretować na dziesiątki sposobów, najczęściej jednak w sposób zupełnie sprzeczny z intencją naszego rozmówcy. Ale to i nie jego wina, inaczej nie umie.

Ten brak kontekstu słów przez nas produkowanych i odbieranych przekłada się przecież i na emocje, które wzbudzają się w zupełnie nieodpowiednich momentach, będąc z kolei niesforne i nieposłuszne czy wręcz martwe wówczas, gdy ich najbardziej potrzebujemy.

Niewesoła diagnoza.
 

2018, marzec

Roz/CZAROWANIE

Grzegorz Staszak

reż. Anna Wieczur-Bluszcz

premiera 23 lutego 2018

Zaskakujące i momentami całkiem zabawne – choć jakby o baśniach w naszym życiu, ich roli, spustoszeniu jakie sieją i bogactwie jakie wnoszą – roz/CZAROWANIE - jest spektaklem dla widzów dorosłych. Nawet nie dlatego, że grane bez kostiumu czy jakoś tam wulgarne – po prostu nastoletni widz raczej nie zrozumie.

Mamy oto królewicza i królewnę, on z przeszłością, ona po przejściach (choć oboje młodzi), mamy jej służkę zapatrzoną w niego, i - jego sługę, z którego lojalnością nie jest za dobrze. I jeszcze królowa, która miesza nieco sacrum z profanum, sugerując, że królewicz niezbyt dba o higienę, mówiąc w pewnym uproszczeniu.

Rzecz możliwa do czytania na kilku płaszczyznach, a która z nich najważniejsza – to już każdy sobie sam odpowie. Tytuł jest także niejednoznaczny i nie tylko odnosi się do jednej ze scen w spektaklu, w której… No nie, właśnie niespecjalnie można o tym pisać, żeby nie zepsuć tej zabawy. Tak, zabawy.  

Bo autor z reżyserką wodzą nas trochę za nos, zostawiają fałszywe tropy, i jak już fragment bajki się naszej głowie ułoży, wydarza się COŚ i musimy tę misterną konstrukcję w głowach naszych budować na nowo. Bardzo mi się ta zabawa w kotka i myszkę podobała.