TEATR NOWY W ŁODZI

2018, wrzesień

CZEKAM NA TELEFON

Mikołaj Lizut

reż. Mikołaj Lizut

premiera 17 lutego 2018

Zajmuję się na co dzień mniej więcej tym samym co bohaterka (może poza wpuszczaniem telefonów na żywo, co - jak widzieliśmy - może prowadzić na manowce), więc ciekaw byłem spektaklu i o radiu i o koleżance z pracy. Agnieszka (Kamila Salwerowicz) jest piękną kobietą o zdecydowanych poglądach, inteligentną i wygadaną, ale niestety – kiepską prezenterką. Przy jest mikrofonie egzaltowana, wygłasza jakieś prawdy o życiu i szczęściu rodem z bogatej twórczości Paulo Coelho w jałowych rozmowach ze słuchaczami. Jestem wrogiem takiego radia. Ale rzecz nie o tym, czy robi ona radio dobre czy złe, tylko o pewnym momencie w jej życiu, kiedy trzeba nie ma ucieczki przed powiedzeniem sobie na głos pewnych rzeczy, kiedy trzeba podjąć męskie decyzje, kiedy brak wyboru jest najgorszym wyborem. Niestety, nie dowiedzieliśmy się, dlaczego postanowiła wyrzucić TAMTO do kosza (swoją drogą, sprzątaczka miała rano niezłą bekę), przemiana naszej bohaterki dokonała się ździebko deus ex machina, jakby ominięto z 2-3 strony tekstu.

Radio dobrze wygląda na scenie, „przygody” ze słuchaczami właściwie z życia wzięte, co nie dziwi, bo autor jest radiowcem, może sam przeżył kontakty z nie do końca równoważonymi odbiorcami i – w sumie – oglądało mi się spektakl dość dobrze. Choć był trochę jak ta audycja radiowa, owszem - skupiłem się, krytycznie odniosłem się do warsztatu „koleżanki”, ale w samochodzie w drodze do domu już o wszystkim prawie zapomniałem.