2017, marzec

ROZKŁADY JAZDY

Petr Zelenka/Michael Frayn

reż. Adam Biernacki

premiera 8 marca 2017

To przedstawienie jest trochę jak palimpsest. Z zewnątrz farsa, a jednak - żart z farsy. O aktorach i teatrze, a w sumie o nas wszystkich zaganianych i nieogarniających, wywołuje śmiech, a przecież wcale nie jest aż tak zabawne. Rzecz o dwójce aktorów (Hanna Konarowska i Sebastian Cybulski), którzy próbują wystawić w teatrze Chińczyków Michaela Frayna, tekst napisany na aktorów siedmioro - grają tylko we dwoje.

No i właśnie tu jest pies pogrzebany – w pierwszej części muszą zagrać… złe aktorstwo. Z tym, że publiczność oczekująca farsy jest przekonana, że grają dobrze, właśnie tak, jak grać powinni. Podczas, gdy jest to żart Zelenki… I faktycznie, gdyby się tak dokładnie przyjrzeć, to są tam elementy celowo przerysowane, ale… wyłapałem je dopiero po prywatnej rozmowie z aktorami. 

Najpierw zwróciłem uwagę na drobiazgi - niepotrzebnie bohaterowie noszą imiona aktorów, nie wiadomo po co Sebastian czyta audiobooka „Jak pokochać centra handlowe” (bo publiczność tej książki nie zna i myśli, że to poradnik), nie zrozumiałem też żartu z nazwiska Cybulski podczas zamiawiania taksówki. 

Ale problem jest chyba szerszy - to w ogóle nie jest przedstawienie dla tej widowni. Ci, którzy przyjdą na farsę - będą zawiedzeni a nawet może zażenowani, a spragnieni specyficznego słodko gorzkiego czeskiego humoru Zelenki nie wytrzymają niezłych skądinąd acz całkowicie niekompatybilnych farsowych gagów Frayna.

Jak w czeskim filmie – nikt nic nie wie. Ale to nie jest jakaś radośnie pozytywna ocena tego przedstawienia…

 

2016, grudzień

WIERA GRAN

reż. Barbara Sass

premiera listopad 2012

Justyna Sieńczyłło fantastycznie śpiewa i to jeden z powodów, dla których warto Wierę Gran zobaczyć. To jest kameralny spektakl o artystce, która - pomawiana o kolaborację z Niemcami w getcie, walczy o godność, o możliwość śpiewania, wreszcie - o prawdę. Ale także o historii w ogóle, o tym, że w starciu z nią jesteśmy zupełnie bezradni i bezbronni.

Mamy paryskie mieszkanie Wiery Gran, które zmienia się w Carnegie Hall, w Cafe Sztuka w getcie, w sale koncertowe Paryża i Tel Aviwu, bo Wiera Gran wszędzie tam występowała, towarzysząc na scenie Edith Piaf czy Charlesowi Aznavourowi.  Zmienia się też owo mieszkanie w ubecką katownię czy granicę państwa z sowieckim pogranicznikiem... Zmienia się w więzienie zbudowane z plotek i pomówień, w którym - przez sądy oczyszczona z zarzutów, przez mściwych ludzi - bohaterka skazana na dożywocie.

Całość może ździebko zbyt ckliwa jak na moją gruboskórną wrażliwość, ale Justyna w niełatwej roli Wiery Gran jest świetna (towarzyszy jej Paweł Burczyk), a poza tym historia ta wychodzi poza mury teatru, i być może będzie mieć ciąg dalszy.

 

2016, październik

DOPALACZE. SIEDEM STOPNI DONIKĄD

Justyna Bargielska, Wawrzyniec Kostrzewski

reż. Wawrzyniec Kostrzewski

premiera 3 listopada 2016

Trochę się bałem, że spektakl będzie doraźną publicystyką, ale na szczęście moje lęki okazały się bezpodstawne. Nie jest to co prawda rzecz przeznaczona dla widzów w moim wieku, nie wszystko bowiem zrozumiałem, ale Antek P. (13 l.), który mi towarzyszył na premierze, był pod wrażeniem. I o to chodziło.

Twórcom udało się nie tylko zatrzymać uwagę Antoniego i uzyskać jego jednoznacznie pozytywną ocenę przedstawienia. Było to na tyle dobre, że Antek prawdopodobnie namówi kolegów na ponowne pójście do teatru i to całą klasą. Tak, w Dopalaczach jest obecny dydaktyzm. Nie, nie było to ani trochę żenujące. Wizualizacje Matyldy Wojciechowskiej – świetne, tekst mocny, zmuszający do myślenia i do zajęcia stanowiska (scena z przedstawicielem Chemii & Magii przekonującym o legalności dopalaczy – bardzo dobra), a aktorzy – grają „bez ściemy”.

Weź swojego nastolatka do teatru.