TEATR DRAMATYCZNY W PŁOCKU

2017, czerwiec

BEREK, CZYLI UPIÓR W MOHERZE

Marcin Szczygielski

reż. Andrzej Chichłowski

premiera listopad 2016

Płock zaskoczył mnie fenomenalnym Muzeum Mazowieckim ze stałą wystawą secesji, świetnym jarmarkiem tumskim (to jakby przypadkiem), hamburgerami w wieży ciśnień i swą urodą w ogóle. Ostatni raz byłem tu chyba z 20 lat temu, miasto jest nie do poznania… Budynek teatru reprezentacyjny, elegancki, a kubatury może Szaniawskiemu pozazdrościć każda niemal scena w kraju. Akurat dawali Berka, jeden z hitów jak Polska długa i szeroka (obok Mayday i Szalonych nożyczek), więc wizyta w Płocku była okazją, żeby tę zaległość nadrobić.

Gej Paweł, wielkomiejski, nieumiejący ułożyć sobie życia i jego sąsiadka, Anna, zdewociała moherówa. Do tego lekarz, dawny kolega Pawła ze szkoły i córka Anny, próbująca zrzucić z siebie toksyczne dzieciństwo. Jak ktoś zna książkę, specjalnie zaskoczony nie będzie. No – może odniesieniami lokalnymi, potrzebnymi zresztą jak rower rybce.  Książkę czytałem wiele lat temu, wówczas śmieszyła, dziś jest raczej zakurzonym dokumentem tamtej epoki i wzbudza raczej politowanie. To, co widzimy i słyszymy na płockiej scenie jest również dojmująco anachroniczne, z jednowymiarowo zagranymi postaciami.

Najwyraźniej jednak taki teatr jest potrzebny, bo w piękny sobotni wieczór sala była wypełniona w całości i w (prawie) całości nagrodziła aktorów stojącymi owacjami.