AKADEMICKI TEATR DRAMATYCZNY W BRZEŚCIU

2018, styczeń

DROGA ELENO SIERGIEJEWNA

Ludmiła Rozumowska

reż. Timofiej Iliewski

premiera 17 marca 2016

Byłem w Brześciu w i całkiem mi się tam podobało. W teatrze akurat dawali spektakl dla młodszego widza, szedłem zatem z lękiem, czy aby „skumam bazę”, gdy tymczasem okazało się, że niegłupie i bardzo dobrze zagrane.

Nauczycielkę, tytułową Elenę Sieriejewnę, odwiedza w domu czworo jej uczniów, przynosząc kwiaty i prezent urodzinowy. Od słowa do słowa i okazuje się, że niezupełnie bezinteresownie i nie tylko z czystej sympatii ta wizyta została złożona. Otóż uczniowie chcą namówić swoją nauczycielkę matematyki do – cóż – mówiąc wprost – przestępstwa. Chcą, żeby dała im klucz do pokoju, gdzie przechowywane są źle napisane prace, żeby… nanieść na nie niewielkie poprawki. Początek brzmi jak z powieści dla podlotków z czasów popularności Hanny Ożogowskiej, a tymczasem wyszedł na scenie nieledwie moralitet z drugim aktem jak u Hitchcocka.

Co to znaczy uczciwość – wobec innego i wobec siebie? Pójść w czymś za daleko – o znaczy – gdzie jest granica? I kto ją wyznacza? Czy wszystko, co robimy dla przyjaciół, tę przyjaźń buduje czy też zabija?  Ten tekst powstał na podstawie scenariusza filmu sowieckiego z 1980. I pewnie dlatego żaden dyrektor nie sięgnie po to przedstawienie w naszym kraju. Szkoda. Dobrze zagrane, sprytnie i z głową zaadaptowane, mogłoby zbierać komplety trudnego, wymagającego, ale i wspaniale reagującego widza. 

W Brześciu paradoksalnie najsłabsza na scenie była grająca Elenę Siergiejewnę Iryna Dawydenko, zbyt grubą kreską rysowała swoją nauczycielskość. Młodzież natomiast znakomita, najlepszy jest moim zdaniem Iwan Ginzburg, uciekający od niezamierzonego okrucieństwa i schizofrenii własnych pragnień w upojenie alkoholem. 

Siurpryza.